tytułem wstępu

Rozchwiana emocjonalnie wariatka zabrała się za marudzenie w sieci. Nic ciekawego tu nie ma i nie będzie.

poniedziałek, 13 kwietnia 2009

nic nie może przecież wiecznie trwać

"Nic nie może przecież wiecznie trwać
co zesłał los trzeba będzie stracić

nic nie może przecież wiecznie trwać
za miłość też przyjdzie kiedyś nam zapłacić"

tak to kiedyś ktoś mądry napisał... i jaki z tego wniosek ? mamy nie kochać ? nie ubarwiać sobie świata emocjami ? bzdura ... przyjdzie zapłacić to zapłacę ... płacę tak za każdym razem a cena jeszcze nigdy nie była zbyt wysoka. To nie tak, że gdy coś tracę mówię sobie "było minęło " i idę dalej. Tak byłoby zbyt prosto i zbyt pięknie. Boli, drażni, irytuje, wyciska łzy. Jednak moje życie byłoby zbyt nudne gdyby nie te wszystkie emocje ! Czasami jednak chciałabym takiego spokojnego życia u boku kogoś komu ufam i z kim mi dobrze. Takiego wracania po pracy do domu gdzie czeka odkurzacz i obiad do zrobienia. Do domu gdzie wieczorem można pooglądać razem mecz, a gdy się znudzi namówić misia na sex na kanapie. Później dać buziaka na dobranoc i następnego dnia zrobić dokładnie to samo. Tylko .... czy ja tak potrafię ? patrząc wstecz nasuwa się prosty wniosek : NIE. Jak za długo jest dobrze to wynajduję sobie problem i trach awantura gotowa.
Po co piszę to wszystko ? Ano zaczęłam się dziś zastanawiać czy nie przeniosłam tego modelu działania na K. Może po prostu zbyt długo było między nami dobrze i dlatego wmówiłam sobie tą dziką chęć posiadania go na własność i stworzenia wielkiego problemu ? ehh mam nadzieję, że to nie tak .... w każdym razie widzieliśmy się w sobotę i było fajnie. Tak po prostu fajnie. Oczywiście tradycyjnie było mi mało bo przecież zachłanność to moje drugie imię, a może nawet pierwsze, tylko przedstawiam się drugim bo bardziej ludzkie.

Obiecał, że nie będzie tu więcej zaglądał. Jakoś dziwnie mu wierzę. Ja bym nie potrafiła się powstrzymać ale to On nie ja. Jak powie, że nie będzie się odzywał to nie będzie. Jak powie, że nie przeczyta to tego nie zrobi. Imponuje mi tym nieziemsko. Ja mówię jedno, myślę drugie a robię trzecie. To też trzeba zmienić ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz