tytułem wstępu

Rozchwiana emocjonalnie wariatka zabrała się za marudzenie w sieci. Nic ciekawego tu nie ma i nie będzie.

sobota, 20 czerwca 2009

aua

głowa mi pęka od rana .... a właściwie nie od rana a od wina. Spędziłam wczoraj wieczór przy koncertach U2 i kilku buteleczkach pysznego el sol. Dawno nie było nam tak wesoło. Dawno tyle się nie nagadałyśmy ! Brakowało mi tego no to mam :)
Wróciłam do domu chwiejnym krokiem marynarskim i .... załapałam się na kolejną imprezę. Część znajomych mamy jeszcze siedziała . Ponieważ byli to ludzie, z którymi pracuję więc nie było przebacz. Cytrynówka wchodzi świetnie ale w połączeniu z podkładem winnym sprawia, że następnego dnia można powiedzieć tylko :

aua


i to szeptem, żeby mew nie obudzić ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz